www.formanowicz.pl [start]

© Mariusz Formanowicz, 2007-2008



  Emilia z d. Fórmanowicz



Wspomnienia z okresu

okupacji hitlerowskiej 






© Mariusz Formanowicz, 2008

Ostatnia aktualizacja :

2008-04-17




Wyrokiem Sądu specjalnego w Poznaniu (Po V Sd 4a Ks 9/43) zostałam skazana na karę śmierci. Na sali sądowej wyrok ten zamieniono na 7 lat obostrzonego obozu karnego. W moim procesie oskarżeni byłi m.in. moja matka, Marianna Fórmanowicz, ur. 1893; brat Stanisław Fórmanowicz, ur. 1914 i brat Ludwik Fórmanowicz, ur 1926 (oraz kuzyn Dezydery Fórmanowicz - przyp. autora strony).


W czasie wojny moja rodzina mieszkała w Rakoniewicach. Zajmowaliśmy się dostarczaniem odpowiednich dokumentów i ubrań dla zagrożonych Polaków. Punktem kontaktowym był szpital w Poznaniu. Moja mama natomiast przechowywała w domu uciekinierów - Polaków, którzy w drodze powrotnej byli przez nas zabierani ze stosownymi dokumentami i w odpowiednim ubraniu za granicę (na teren Rzeszy). (...)


Proces był zbiorowy. Oskarżono w sumie 70 osób. Wyrok śmierci wydano na matkę Mariannę, brata Stanisława i na mnie. Ostatecznie wyrok na mamę i na mnie złagodzono do 8 i 7 lat więzienia. Brat Ludwik (oraz kuzyn Dezydery Formanowicz - przyp. autora strony) dostał karę 4 lat ciężkiego więzienia we Wronkach [1]. Wyrok śmierci przez rozstrzelanie na bracie Stanisławie został natychmiast wykonany (w dniu 1 września 1943 roku  przypis autora strony) [2]. Po naszym aresztowaniu w domu pozostał ojciec Walenty, inwalida i powstaniec wielkopolski, bardzo okrutnie torturowany przez Niemców. Dziś z perspektywy czasu wiem, że Niemcy dobrze wiedzieli o naszej działalności, bo szybko po naszym oskarżeniu wysiedlili ojca z domu rodzinnego i rozebrali ów dom po fundamenty, szukając dowodów przeciw nam. Wyrok był za handel żywnością, ale czy ludzie którzy przeżyli okupację nie wiedzą, że różne były preteksty a takie być musiały, aby przekraczać granicę. Jedno jest pewne. Gdyby tylko chodziło o handel żywnością to Niemcy, jako ludzi młodych, zabraliby nas do pracy a nie karali śmiercią. W areszcie jak również w więzieniu w Fordonie przechodziliśmy straszne tortury, wynikiem czego jestem dziś zniszczona fizycznie i psychicznie.



[1] Łuczak Czesław, „Dzień po dniu w okupowanym Poznaniu”, Wydawnictwo Poznańskie; 1989. 


 Autor na str. 469 podaje:


„4 VIII (1943) Sąd specjalny w Poznaniu skazał za tajny ubój i za niedozwolony handel reglamentowanymi towarami Stanisława Formanowicza na karę śmierci; Marię Formanowiczową i Władysława Kowalca skazano na 8 lat, Emilię Formanowiczównę na 7 lat, Machała Pochanke na 6,5 roku oraz Ludwika Formanowicza i Dezyderego Formanowicza na 4 lata obozu karnego.”


na str. 473 podaje:


„1 IX (1943) W więzieniu przy ul. Młyńskiej powieszono Stanisława Formanowicza, Tadeusza Węclewskiego, Stanisława Węclewskiego i Ignacego Karolczaka z pow. gostyńskiego.”



[2] Ogłoszenie i zaświadczenie o egzekucji odnalezione w Bibliotece Kórnickiej, w dziale rękopisów, pod sygnaturą BK 12214, poz. 5. 

W treści podano: „Formanowicz Stanisław, stracony w dniu 1 wrześnie 1943 roku, na podstawie wyroku z dnia 4 sierpnia 1943 roku. Oskarżony o pokątny ubój i handel mięsem".