|
Niniejsza strona internetowa została pomyślana jako dokument informujący o stanie moich badań nad genealogią
Jasienowiczów i Jasionowiczów rodem z Nowogróczyzny. Od co najmniej połowy XIX w., aż do lat po II wojnie
światowej, żyły na terenie woj. nowogródzkiego, a ściślej powiatu stołpeckiego, co najmniej trzy rodziny
Jasienowiczów (zapisywanych także jako Jasionowicze). Celem jaki sobie postawiłem, jest
odtworzenie genealogii tego rodu a równocześnie połączenie, odrębnych dziś linii rodowych, w jedno drzewo.
Najcenniejszymi dla mnie informacjami są dane osób o nazwisku Jasienowicz i Jasionowicz żyjących w Nowogródczyźnie
na początku XX w. a także wcześniej – w wieku XIX. Niniejszym bardzo proszę osoby odwiedzające tą stronę
o podanie mi informacji o swoich przodkach. Proszę o to tym bardziej, że przedstawione drzewo genealogiczne
Jasienowiczów z Nowogródczyzny zostało opracowane wyłącznie na podstawie wspomnień rodzinnych.
Pracę nad odtwarzaniem historii rodu oparto na relacjach najstarszych członków rodziny, gdyż nie zachowały
się do naszych czasów źródła metrykalne stanowiące na ogół podstawę badań genealogicznych. Księgi parafii
rzymsko-katolickiej w Nowym Świerżniu, w których zapisywano chrzty,
śluby i zgony Jasienowiczów, dotrwały do naszych czasów jedynie w szczątkowym zakresie i to dopiero
od 1919 roku. Dwa lata zapisów z ksiąg parafii prawosławnej w
Nowym Świerżniu z połowy XIX w., zachowały się w Archiwum Państwowym w Mińsku. Jednak na podstawie
tak fragmentarycznych danych nie udałoby się odtworzyć genealogii rodziny.
Szczególnie duże znacznie ma ustna relacja Seniora rodu, 99-letniego
Józefa Jasienowicza (zmarłego w 2012 roku).
Dzięki Jego wspaniałej pamięci odtworzono imiona rodzeństwa Jego ojca oraz ich późniejsze losy,
a także sięgnięto do wcześniejszych pokoleń Jasienowiczów: dziadka Cypriana oraz jego brata,
który wraz ze swymi trzema synami i ich potomstwem utworzył drugą gałąź rodu. Wspomnienia rodzinne
Józefa Jasienowicza, spisane z wielogodzinnych rozmów, przedstawiono w dziele „Historia rodziny”.
Ich treść rozwija się stopniowo wraz z poznawaniem wspomnień kolejnych członków rodziny. Mam
przeświadczenie, że z czasem „Historia rodziny” rozbuduje się o kolejne wspomnienia rodzinne.
|