| 1 | | Wspomnienie pośmiertne NEKROLOGIA (Art. nad.) W dniu 27 z. m ., w dobrach swych dziedzicznych Gardzienice, w powiecie Krasnostawskim położonych, zakończył dni doczesne ś. p. Józef Lemański w 68 roku życia, pozostawiając po sobie w nieukojonéj boleści żonę, syna i dwie córki. W młodym wieku, nieodżałowanej pamięci Józef, mając w bogobojnych rodzicach wzór cnót chrześciańskich i społecznych, starannie wstępował w ich ślady, a tak na zasadach religii i moralności ksztafcąc umysł i serce, wcześnie ukończył nauii. Było to wówczas, kiedy cała fjuropa, brzemienna i głośna była wielkiemi wypadkami; i. p . Lemański przez litfckilka eźyany miał udział wśród owych wielkich wydarzeń wojennych na początku naszego stulecia, które stanowią pamiętną w dziejach kartę. Nadwątlone trudami obozówemi zdrowie młodziana, skłoniło go do poświęcenia się nadal pożyteczhemu lubo mniéj głośnemu stanowi' rolnika. Temu to zawodowi oddając się gorliwie, rozwinął w nim obfity zasób swych zdolności i doświadczenia, a mając religię za pochftdnię przyświecającą na drodze całego żywota, i pojmując z wzniosłejszego stanowiska posłannictwo człowieka - chrześcianina, spełniał każdy uczynek miłości bliźniego, każdy czyn chrześciański, równio z ujmującą skromnością jak z wcwnętrzném a gruntowném przeświacłęzeniem. Zbytecznóm byłoby wymieniać czyny, jakiemi odznaczało się ciche życie tego męża, który zapominając osobie, imając prawdziwą rozkosz świadczenia dobrze innym, żył jedynie dla swéj rodziny i swoich bliźnich. To też kochany był ze czcią przez żonę i dzieci, przez zięcia i krewnych; równicsi poważany i uwielbiany byl przez tych, co w jego gościnne progi kiedykoliviek zawitali. Osobliwie też ś. p . Józef niepospolitą prawością i . słodyczą charakteru umiał zaskarbić .sobie serca współobywateli, z którymi łączyły go jakiekolwiek towarzyskie lub sąsiedzkie stosunki. Miłowali go niemniéj włościanie i domownicy jak swego własnego ojca, który niósł im pomoc w każdej potrzebie, a nawet i w ostatnich chwilach swego życia o nich pamiętał. Zacny ten obywatel, krótko przed skonem, wśród zwykłych swoich zatrudnień, czując się znacznie osłabionym, zawezwał spowiednika, i z chrześciańską prawdziwie pokorą przygotował się na drogę wiecznego żywota, błogosławiąc ukochanej rodzinie i przywiązanym do siebie domownikom. Chwilowo zdrowie się polepszyło, w kilka dni jednak, mąż ten pełen patryarchalnych przymiotów, z roziaśnioném obliczem, odbijającém zupełny spokój duszy, oddał Bogu ostatnie tchnienie. Tak przerwało się przedwczesne dla rodziny i współbliźnich pasmo dni człowieka, który pozostawiając po sobie żal głęboki w sercach wszystkich, zarazem przekazał potomstwu swojemu droższą nad wszelkie skarby spuściznę, bo dobre imie, i zo wszech miar godny do naśladowania przykład. Zwłoki ś. p . Józefa Lemańskiego, w dniu 29 z. m . przeprowadzone zostały z Gardzienic do kościoła parafialnego w Piaskach przez duchowieństwo, rodzinę, krewnych, przyjaciół i liczne grono obywateli, oraz przez lud z całej.okolicy przybyły, a nazajutrz, po odprawieniu żałobnego nabożeństwa, tenże orszak towarzyszył złożeniu szczątek zgasłego na miejscowym cmentarzu, w grobie familijnym, który pośród powszechnego a głębokiego smutku nie jedna gorąca i wdzięczna łza zrosiła. ============== Gazeta Warszawska. 1860.11.11 (30.10), nr 298 |